Cytat z Pisma Świętego

A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie». (Mt 3, 16-17)

Doświadczam tego, jak to prosto stać czy klęczeć przed ołtarzem z rękami złożonymi w słowach modlitwy, a jak trudno pochylić się nad człowiekiem zranionym przez bliźnich, który wcale nie chce o tym rozmawiać.

Mając rodzinę, dorosłe dzieci, potrzebujące mojego niedzielnego czasu, muszę w tej nowej sytuacji więcej angażować się w sprawy rodzinne, by nie stać się tylko gościem we własnym domu. Dostrzec również potrzebę jeszcze większego wyważenia słów, by nie zranić uczuć, nie powodować zazdrości o służbę Bogu. Kochając Boga i wiążąc się z Nim w tej posłudze powinienem jeszcze wyraźniej odczuwać szczęście rodzinne i jego harmonię. I tu muszę zachować niezwykłą czujność, bo zło uderza właśnie w te struny naszego życia, przecież toczy się walka o najcenniejsze, o dusze. Ta nowa sytuacja życiu rodzinnym nie powinna stać się powodem napięć, pretensji czy też wręcz agresji. Moje otoczenie ma wysublimowany obraz nadzwyczajnego szafarza uświęconego przez to, że niesie w swoich rękach Boga, a gdy to nie ma nic wspólnego z realnym obrazem męża i ojca - w znanych rodzinie jego słabościach i niedostatkach, może powodować wyrzuty i krytykę. Konsekwentne zaufanie Bogu, daje mi większą mobilizację do troski i zabieganie o dom i jego harmonię. To stanowi dla mnie najważniejszą modlitwę czynu, a wymaganiom nie łatwo sprostać. Nadszedł czas, kiedy poczułem radość płynącą z dumy mojego syna, który przedstawił mnie swojemu koledze ze studiów muzycznych, kapłanowi "mój tato, jest nadzwyczajnym szafarzem" to mnie bardzo wzmocniło i dało mi poczucie pewności tej misji.

Jako nadzwyczajny szafarz Komunii świętej mam możliwość przez tę posługę przeżycia wraz z przyjmującymi Pana Jezusa ich wielkiej wiary, nieraz takiej, że wypadało by przed nią uklęknąć. To jest dla mnie niezwykle i bardzo skuteczne ubogacanie zasobów duchowych i wzbudzanie potrzeby kontaktu z człowiekiem, jego wielkością i nędzą, jego radością i smutkiem, jego siłą i słabością, a przede wszystkim widzialnym obrazem Chrystusa. Bardzo mi to pomaga w pełnieniu odpowiedzialnej funkcji w zarządzie Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej i Parafialnym Poradnictwie Rodzinnym.

Marek